Artykuł sponsorowany

Kiedy wypełnienie opon pianką ma sens w flocie wózków widłowych i maszyn budowlanych

Kiedy wypełnienie opon pianką ma sens w flocie wózków widłowych i maszyn budowlanych

Przebicie opony w maszynie budowlanej lub wózku widłowym oznacza natychmiastowe przerwanie pracy. Przedsiębiorstwa logistyczne i firmy budowlane tracą w takich sytuacjach cenne godziny, a unieruchomiony sprzęt zaburza harmonogram całego dnia. Uszkodzenia ogumienia zdarzają się wyjątkowo często podczas przejazdów między zamkniętą halą magazynową a nieutwardzonym placem. Standardowe koła pneumatyczne zazwyczaj nie wytrzymują bliskiego kontaktu z ostrym gruzem czy metalowymi odpadami. Zarządcy flot szukają więc sposobów na utrzymanie ciągłości operacyjnej w trudnym terenie. Jedną ze skutecznych metod zabezpieczenia sprzętu przed zniszczeniem jest wtryskiwanie do wnętrza ogumienia specjalistycznych elastomerów.

Zmiana mechaniki koła maszynowego po wtryśnięciu elastomeru

Ciśnienie powietrza w klasycznym ogumieniu odpowiada za przenoszenie obciążeń maszyn oraz amortyzację większości nierówności. Zastąpienie gazu gęstą masą poliuretanową całkowicie modyfikuje fizykę toczenia. Wnętrze opony wypełnia monolityczna struktura, która tworzy barierę odporną na odkształcenia pod dużym ciężarem. Koło zyskuje bardzo wysoką sztywność boczną i przestaje reagować na punktowe naciski. Ściana boczna opony nie ugina się podczas agresywnego skręcania wózkiem widłowym ani przy manewrowaniu na pochyłym terenie z ciężkim ładunkiem na widłach.

Mieszanka elastomerowa o twardości od 30 do 55 stopni Shore’a gwarantuje przy tym optymalne właściwości jezdne. Odpowiednio dobrana gęstość wtryskiwanego materiału skutecznie pochłania drgania na wyboistych nawierzchniach. Parametry substancji dopasowuje się zawsze do masy całkowitej pojazdu i charakterystyki jego codziennych tras. Przebicie bieżnika lub głębokie rozdarcie boku opony nie powoduje nagłego spadku ciśnienia i przechylenia maszyny. Pojazd zachowuje pełną mobilność nawet po najechaniu na pręt zbrojeniowy, a uszkodzona struktura koła utrzymuje swój pierwotny kształt geometryczny.

Wpływ technologii na eksploatację sprzętu i koszty operacyjne

Decyzja o modyfikacji struktury kół oddziałuje bezpośrednio na pewność prowadzenia maszyny i bezpieczeństwo transportowanego towaru. Operatorzy wózków odczuwają znacznie mniejsze ryzyko utraty stabilności, ponieważ opona nie poddaje się ugięciom przy zmianie środka ciężkości. Przejazdy między strefą załadunku a nieutwardzonym placem przebiegają płynnie. Bieżnik zużywa się bardzo równomiernie przez cały okres eksploatacji pojazdu. Właściwa geometria koła pozostaje niezmienna aż do momentu starcia wierzchniej warstwy gumy roboczej.

Trudne środowisko pracy wymaga stosowania rozwiązań odpornych na błędy ludzkie i trudne warunki terenowe. Aplikowana do wnętrza ogumienia pianka do opon doskonale chroni sprzęt na wysypiskach śmieci oraz przy pracach wyburzeniowych. Najechanie na gwóźdź lub ostre krawędzie rozbitego betonu nie zmusza operatora do wzywania serwisu. Wózki widłowe mogą bez trudu kontynuować podnoszenie palet. Praktyka serwisowa firmy Jantech, specjalizującej się w obsłudze podnośników magazynowych, pokazuje znaczny spadek liczby nagłych awarii po zastosowaniu wypełnień poliuretanowych.

Rozwiązanie to narzuca jednak konkretne bariery konstrukcyjne. Problemem pozostaje potężny wzrost masy nieresorowanej całego pojazdu. Wtryśnięcie elastomeru w przypadku maszyn budowlanych zwiększa wagę jednego koła o kilkaset kilogramów, co silnie dociąża osie napędowe. Cięższe koła generują zauważalnie wyższe opory toczenia. Zwarta struktura szybko kumuluje energię cieplną podczas nieustannego odkształcania. Maszyny jeżdżące na długich dystansach z prędkościami przekraczającymi 25 km/h muszą robić regularne przerwy na chłodzenie, aby zapobiec degradacji materiału.

Opłacalność wtryskiwania masy zabezpieczającej zależy ostatecznie od rzetelnej oceny środowiska pracy konkretnego wózka. Sprzęt operujący wyłącznie na gładkich posadzkach wielkich centrów dystrybucyjnych stosunkowo rzadko ulega uszkodzeniom ogumienia. Zbyt sztywne koła mogą tam wręcz przenosić szkodliwe wibracje na maszt i delikatny układ kierowniczy. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w zakładach obróbki metalu czy na składach złomu. Brak konieczności przerywania zadań po wjechaniu na stertę odpadów stanowi tam warunek utrzymania harmonogramu. Wyeliminowanie kosztownych postojów sprzętu bardzo szybko rekompensuje wydatki poniesione na specjalistyczne modyfikacje kół.